Pages

Showing posts with label zakupy. Show all posts
Showing posts with label zakupy. Show all posts

MY FAVOURITE PARFUMES.

Cześć kochani, 
jak zapewne wiecie, a jeśli niekoniecznie, to zamierzam Was poinformować - jestem ogromną zwolenniczką zakupów online, zarówno tych odzieżowo - obuwniczych jak i tych związanych z urodą. Dlaczego? Odpowiedz jest prosta - bo tak jest szybciej, wygodniej i taniej. W ten sposób omija nas stanie w kolejkach do kas, możemy odpuścić sobie męczące podróże po przepełnionych znudzonymi gimnazjalistami galeriach handlowych, a rzeczy możemy na spokojnie i bez presji przymierzyć w swoim domowym zaciszu. A co z tego najlepsze - mamy dostęp do towarów luksusowych, nieraz za cenę towarów z sieciówek. Stąd powstał taki mój pomysł, aby od czasu do czasu przygotować dla Was post z moimi najlepszymi łupami z moich ulubionych sklepów internetowych.
Tym razem, chciałabym Wam opisać moje ulubione perfumy oraz gdzie można je upolować w najkorzystniejszych cenach.
DKNY, BE DELICIOUS
W tej kwestii chyba nie będę oryginalna, jest to zapach ukochany nie tylko przez Polki, ale przez szerokie rzesze kobiet na całym świecie, ja nie jestem wyjątkiem, ten lekki, słodki i świeży zapach o aromacie soczystych jabłek skradł moje serce od razu, tym bardziej, że mam do niego niezwykły sentyment, jako, że były to moje 1 perfumy, do których co jakiś czas wracam. Do tego trzymają świetnie się trzymają.
Idealne na: lato i na codzień.
Do kupienia na iPERFUMY.
VERSACE, BRIGHT CRYSTAL & CRYSTAL NOIR
Niby dwa przeciwieństwa, a jednak mają wiele wspólnego. Zdecydowanie wole Bright Crystal, jest bardziej w moim stylu: lekki i kobiecy, kwiatowo owocowy ale zarazem z mmocną, charakterną nutą bazową piżma. Niestety, zapah trzeba co najmniej raz dziennie odświeżyć.
Idealne na: na codzień.
Crystal Noir jest nieco inny, mocniejszy, bardziej orientalny, ale wciąż o kwiatowej bazie gardenii i piwonii, oba warianty zniewalają przepychem buteleczek, których kork przypominają kunsztownie szlifowane diamenty.
Idealne na: wieczór.
YSL, BABY DOLL
Dla mnie zapach enigma, nie do końca jestem w stanie pojąc jak jeden zapach potrafi być tak bardzo różnorodny, na początku rześki, owocowy, z nutą grejpfruta a potem coraz bardziej mroczny, sensualny z nutą kardamonu, frezji i imbiru. Trzyma się fenomenalnie. Buteleczka w formie kryształowego bączka zachwyca. Istny zapach - kameleon dlatego też jest
Idealny na: na codzień jak i na wieczór.
VAN CLEEF & ARPELS, FERIEE
Mniej znana pozycja, ale zdecydowanie obowiązkowa! Na początku rzuca się w oczy przez kunsztownie wykonany, niezwykle pomysłowy flakon, który jest równie ważny jak perfumy w nim ukryte, gdyż jeśli nie wiecie, duet Van Cleef & Arpels to duet wytwórców luksusowej...biżuterii, ciekawski odsyłam tutaj. Zapach jest równie wspaniały co buteleczka, wierzcie mi na słowo, albo szorujcie do najbliższej perfumerii żeby się przekonać na własnej skórze. Główna nuta to mixtura moich ukochanych zapachów: fiołka i jaśminu, lekko doprawiona nutą irysa i czranej porzeczki, kto raz spróbował, na pewno wróci po więcej. Zapach tajemniczy i supertrwały.
Idealny na: zimę, na codzień, na wieczór.
DIOR, PURE POISON.
Najlepsze zostawiłam sobie na koniec, mój zdecydowany faworyt. Perfumy tajemnicze i kuszące. I nie rzucam tutaj słów na wiatr, ile razy miałam je na sobie, tyle razy płeć przeciwna komplementowała jak cudownie pachnę. Zapach ten naprawdę uwodzi, nie tylko mężczyzn, ale także nas same, dodaje pewności siebie. Po prostu magiczne. Stworzony jedynie na bazie białych kwiatów. Flakon przywodzi na myśl kształt jabłka, odwiecznego symbolu kuszenia, a opalizujący połysk kojarzy się z blaskiem drogocennej perły, i takie mam do tym perfum podejście.  Trochę nabożne. Niezwykle trwałe, chociaż dla mnie zbyt mocne na co dzień. 
Idealny na: na wieczór, na randkę.


WSZYSTKIE POWYŻSZE ZAPACHY ZNAJDZIECIE W PERFUMERII INTERNETOWEJ iPERFUMY.

A JAKIE SĄ WASZE UKOCHANE ZAPACHY I DLACZEGO?

___________________________________________________________________________________________________


DON'T FORGET ABOUT ONGOING GIVEAWAY HERE
NIE ZAPOMNIJ O TRWAJĄCYM KONKURSIE TUTAJ


Do zobaczenia wkótce na Pandamone!
See you soon on Pandamone!
____________________

M

MUSTACHE YARD SALE SILESIA.

Dress: H&M  o  Coat: ZARA  o   Candy bag: FURLA  o   Shades: MISSONI

Sukienka: H&M  o  Płaszcz: ZARA  o   Torba: FURLA  
 Okulary: MISSONI  




Kochani, w te ostatni dzień kwietnia wrzucam dawno obiecaną relację z MUSTACHE YARD SALE SILESIA VERSION, ale jak to mówią, lepiej późno, niż wcale, więc tego się trzymajmy.

O CO TEN SZUM?
Jest to cykliczna impreza zrzeszając twórców i miłośników polskiej mody, designu i rękodzieła, (a nawet dobrej kuchni) której, po 12 edycjach, wreszcie udało się wyjść poza Warszawę i rozszerzyć swoją działalność na większe miasta - dotarła więc i do Katowic. Oprócz tutułowych targów, eventowi towarzyszyły panele dyskusyjne, warsztaty dla dzieciaków oraz afterparty, którego punktem kulminacyjnym był występ duetu DJejskiego Flirtini.

GDZIE?
Główna część imprezy, czyli targi mody i rękodzieła można było odwiedzać w kultowym śląskim cudzie architektonicznym (lub koszmarze, zależy od punktu widzenia), Spodku, na after party zaś bawiłam się w Cafe Europa.

KIEDY?
Jak juz pisałam, festiwal odbywa się cyklicznie w większych miastach, zaczęło się, jak to zwykle bywa, od Warszawy, w celu przestudiowania rozpiski odsyłam tutaj, edycja Katowicka miała miejsce 28 & 29 marca tego roku.

CZY WARTO?
Pewnie, że warto, chociażby po to, żeby wyrobić sobie opinie i poznać jakie są propozycje młodych polskich projektantów i czy są oni rzeczywiście konkurencją dla produktów z sieciówek pod względem jakości i ceny. 
Wybór ubrań, biżuterii, torebek i wyposażenia domu był naprawdę ogromny, choć przyznam szczerze, że moda wypadłą zdecydowani najsłabiej - pospolite kroje, pospolite materiały za całkiem nie tak znowu pospolitą cenę (nie chce absolutnie uogólniać, ale takie było moje wrażenie), zdecydowanie lepiej wypadłą biżuteria, rękodzieło i akcesoria oraz wyposażenie domu - bombowe żarówko-lampy, wałki do ciasta z uroczymi patternami, fikuśne kopertówy i nerki, czy biżuteria ze starych zegarków lub bryły 3D ze złoconego metalu na długich łańcuchach, nie dość że mogły skraść niejedno serce, były cholernie oryginalne i nietuzinkowe - takich rzeczy po prostu w zwykłym sklepie nie kupicie. Co więcej, można je było dostać z przeszło 20 % rabatem w stosunku do ich regularnej ceny.

___________________________________________________________________________________________________



DON'T FORGET ABOUT ONGOING GIVEAWAY HERE
NIE ZAPOMNIJ O TRWAJĄCYM KONKURSIE TUTAJ


Do zobaczenia wkótce na Pandamone!
See you soon on Pandamone!
____________________

M